To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Zakątek 21
Forum rodziców i przyjaciół dzieci z zespołem Downa. Porady, wsparcie, wymiana poglądów... Zespół Downa to nie koniec świata. Zajrzyj do nas - zobaczysz, że świat ma wesołe pomarańczowe barwy, a zupełnie blisko są ludzie gotowi Cię wesprzeć.

Szkoła - Odraczać czy nie odraczać od szkoły

ismaelek - 2007-06-05, 08:36
Temat postu: Odraczać czy nie odraczać od szkoły
Kochani, wlasnie wracam ze spotkania z dyrektorem szkoly specjalnej (dzieci z lekkim uposledzeniem umyslowym), dyrektor mnie namawia zebym Ismusia zapisala od wrzesnia do zerowki w tej szkole :oops:

Ismus chodzi teraz z SAra do 4'latkow w przedszkolu z oddzialami integracyjnymi, w przyszlym roku poszedlby do 5-latkow. A ma juz skonczone 6 lat. W przedszkolu ma dodatkowe wspomaganie ale raczej symboliczne. Bawi sie z dziecmi glownie z dziewczynkami, ale wyraznie odstaje od grupy, w zaawansowanych zajeciach raczej nie uczestniczy :shock:

Szkola o ktorej mowie zapewnia dodatkowo 10 godzin terapii, plus basen, logopeda 'ile potrzeba', wspomaganie nauki mowy, rehabilitacja.. etc klasa ma byc 7 osobowa, w klasie dzieci z ZD, autyzmem, na wozkach, i z ogolnym opoznieniem rozwoju...

Ismus sie dobrze czuje w przedszkolu ale mam wrazenie ze sie 'leni'... wszelkie dodatkowe zajecia musza byc 'po poludniu' i w dodatku trzeba sie wlec 'po miescie'..
co mam zrobic?

Doradzcie, plus dziewczyny z W-wy, czy macie jakies opinie o szkole na Karolkowej?[/b]

Aśka - 2007-06-05, 08:47

Ja przedszkole zamieniłam na Środowiskowy Ośrodek Wsparcia, w którym są dzieci i zajęcia odpowiadające temu co piszesz o tej szkole specjalnej.
Też nie wiedziałam, ze stanę przed taką decyzją już teraz (Martynka w sierpniu skończy 5 lat). Ale w przedszkolu była bierna, nie uczestniczyła w niczym, tyle tylko, że tam była. Terapia specjalistyczna prawie żadna :nie:
Teraz po zachowaniu Martynki wiem, że dobrze zrobiłam.

Ciekawe jak Ismus zareaguje na zmianę otoczenia, kolegów, jak zareaguje na inną niepełnosprawność. Moja Martynka zareagowała bardzo pozytywnie, nie zauważa jej u innych dzieci. Bawi się tak samo z kimś na swoim poziomie jak i z większym opóźnieniem. Ale są i lepsi od niej w grupie, więc jestem spokojna.
A ludzie tam pracujący - wspaniali, bardzo zaangażowani i oddani swojej pracy i podopiecznym.
Ja spróbowałabym w tej zerówce przy szkole specjalnej.

ismaelek - 2007-06-05, 08:57

Dzieki :prosze:
Troche sie martwie wlasnie reakcja Ismy na inne niepelnosprawnosci ;/
ten dyrektor mi mowi, ze taka zerowka to jest dobry start, bo jak do jego szkoly przychodza dzieci z ZD 8-9 letnie po 'przedszkolu' to on juz nie umie im pomoc i nie jest to wtedy 'lekkie' uposledzenie :cry: tylko cos gorzej :shock: i ciezko z takimi dziecmi pracowac :shock:

Aśka - 2007-06-05, 09:01

Nie martw się, ja sama zdziwiłam się (pozytywnie) reakcją Martynki na inne dzieci niepełnosprawne, w wielu przypadkach bardziej niz ona. I byłam mile zaskoczona jej reakcją, jest nawet opiekuńcza wobec nich.
A do tej pory nie miała na co dzień do czynienia z innymi niepełnosprawnościami.
A może można spróbować, czy nie bedzie już odwrotu, czyli powrotu do przedszkola, gdyby Ismus niezaklimatyzował sie w tej zerówce?

ismaelek - 2007-06-05, 09:13

A widzisz o tym nie pomyslalam :nzastanawianie: przeciez jesli sie okaze ze nie jest gotowy, to moze zostac jeszcze rok w przedszkolu, a dopiero potem pojsc do szkoly... a z kolei jakby sobie poradzil i polubil, to tez byloby super :brawo:
Aśka - 2007-06-05, 09:40

:spoko: i Ty miałabyś "czyste sumienie", że spróbowałaś, bo tak zawsze będziesz "gdybać", a może tak, może tak.... :-)
Powodzenia Wam życzę i trzymam kciuki za Ismulka :*

Alicja - 2007-06-05, 11:01

Ja z własnego doświadczenia wiem,że zrobiłam źle odraczając Jagodę od szkoły i zostawiając w przedszkolu.
Jeśli mogłabym doradzić-to zdecydowanie szkoła!

ismaelek - 2007-06-05, 11:52

Alicja, dziekuje :prosze:
dkoladnie to samo mowi ten dyrektor szkoly :nzastanawianie: chyba mnie przekonujecie coraz bardziej, jedno czego sie boje, to ze Ismus moze byc tam mniej szczesliwy niz w przedszkolu :< na razie jeszcze mam do przejscia strone formalna, to znaczy poradnie psychologiczno-pedagogiczna, moze tam sie dopytam co i jak.
No bo ta zerowka to jest taka zerowka/pierwsza klasa, polaczone, potem starsze dzieci ida dalej a dochodza nowe do pierwszej klasy :-D

tak sobie mysle ze Ismus w przeszkolu ma jak Kubus Puchatek w ulu, to znaczy jest 'oczkiem w glowie' wszystkich pod katem pomagania, 'przymykania oczu' a w tej szkole musialby wydoroslec, ;/ tyle mam do przemyslenia :shy:

kabatka - 2007-08-25, 20:34

Magda - no i jaką decyzję podjęłaś w kwestii szkoły Ismaelka :-) ? Idzie do szkoły czy jeszcze zostaje w przedszkolu?
ismaelek - 2007-08-29, 09:35

Kabatka,
Isma zostaje jeszcze rok w przedszkolu, za rok idzie do szkoly, jak skonczy 7 lat :-)
no i musze powiedziec ze jakos wybitnie duzo rad z forka nie dostalam :oops: szkoda :nie:

Kalinka - 2007-08-29, 09:53

Problem w tym, że rady moga dawać ci którzy przez te problemy już przebrneli sami. Moja Kala jest w wieku Twojego Ismy i..... no właśnie co mam Ci poradzić jak sama mam te sam problem. Zostawiłam Kalę w przedszkolu w grupie integracyjnej i co dalej bedę myśleć za rok ;/
Na forum mamy całą masę maluszków, niestety nasze dzieci są jednymi ze starszych :-)

olcik - 2007-08-29, 12:03

Ja nie mam jeszcze tego problemu , ale wiem co zrobimy. Hani zawsze poprzeczkę do góry więc do szkoły. Przebywanie ze starszymi dziećmi , róweśnikami daje większe możliwości rozwoju. Przedszkole to tylko przechowalnia.
Kalinka - 2007-08-29, 12:17

Olga, nie zgadzam się z Tobą . przedszkole to przedszkole nie prezchowalia. Są przedszkola ze świetnie funkcjonującymi grupami integracyjnymi. Moje dziewczynki mają logopedę (z WWr-ami codziennie) pedagoga specjalego na zajęciach, dodatkowa pomoc, hipoterapie, basen, rehabilitacje ruchową, ale i rytmikę i wycieczki ze zdrowymi rówieśnikami i zajęcia z angielskiego, i całą game innych atrakcji. Czy to jest obniżanie poprzeczki, nie powiedziłabym. Zrobiłam pierwsze podejście do szkły w tamtym roku i nie byłam z tego zadowolona. Kala nie dorosła jeszcze do szkoły. Ona cofała się w rozwoju i zamykała w sobie. Bała się dzieci i ich zachowań. Ona fizycznie jest zbyt mała, za niska, za malutka, dzieciaki zrobiły z niej ofiarę a panie przytulankę do noszenia na rękach i tulenia. Jeżeli o nas chodzi to nie ta droga. Kala musi dorosnąć do szkoły i myślę, że przedszkole zdecydowanie jej w tym pomoże.
olcik - 2007-08-29, 12:31

Kalinko, kazdy ma swoje zdanie. Nasz dzieci też się różnią od siebie, więc sprawa wyboru to indywidualna sprawa. Źle mnie zrozumiałaś jesli chodzi o mój stosunek do przedszkola. Może zbyt krótko opisałam temat. Ja nie widzę nic złego w przedszkolu. Hania idzie za pół roku jak się uda. Przedszkole w pewnym wieku to przechowalnia i ucieczka. Chodzi mi o przystosoawnie naszych dzieci do dorosłego życia jakim jest szkoła (pierwszy etap). To co opisałaś o szkole dla mnie jest winą nauczycieli ,że dziecko się źle czuje. Same nauczycielki robią błąd traktując jak maskotkę Twoje dziecko. To jak zachowują się rówieśnicy to też wina otoczenia a nie tylko naszych dzieci. Moja Hania też jest mała i taka będzie. Nigdy z niej nie wyrośnie "modelka".Ja chodziłam do klasy z niepełnosprawnym dzieckiem i wiem jak dużo pracy musiała włożyć wychowawczyni by Wit czuł się dobrze i ile rozmów z nami odbyła. Bardzo się cieszę ,że macie takie przedszkole integracyjne. Może inna szkoła?
sylpa - 2007-08-29, 13:15

Ja też stoję u progu tego problemu i wiem na pewno, że o rok będę Patrycję chciała odroczyć. Ale tylko o rok, jeśli oczywiście nie będzie przeciwwskazań ze strony poradni PP.
Myślę głównie o tym, żeby jej mowa była bardziej wyraźna, co powoli na łatwiejsze porozumiewanie się. A z tym jest z miesiąca na miesiąc lepiej, więc liczę na to, że czas, który nam pozostał wiele zmieni.

Teraz tylko głowię się, czy zerówkę wybrać w szkole, czy jeszcze w przedszkolu :huh:

Boże, a tak niedawno leżała sobie w wózeczku... ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group