To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Zakątek 21
Forum rodziców i przyjaciół dzieci z zespołem Downa. Porady, wsparcie, wymiana poglądów... Zespół Downa to nie koniec świata. Zajrzyj do nas - zobaczysz, że świat ma wesołe pomarańczowe barwy, a zupełnie blisko są ludzie gotowi Cię wesprzeć.

Metody rehabilitacji - Dogoterapia

Mart i Favilla - 2006-11-28, 20:18
Temat postu: Dogoterapia
Kynoterapia ( z grec. kyon – pies, w dopełniaczu: kynos i therapeia – opieka, leczenie) to naturalna metoda wspomagania w leczeniu i rehabilitacji przy pomocy psów, mająca na celu przywrócenie zdrowia i dobrego samopoczucia wszystkim ludziom, którzy tego potrzebują:
niepełnosprawnym,
chorym,
starszym,
samotnym.
Główne działanie tego rodzaju terapii kontaktowej polega na kontakcie fizycznym (głaskanie, przytulanie się do psa, ujęcie podanej łapy) i nawiązanie psychicznej więzi ze zwierzęciem, co przyspiesza leczenie lub ułatwia przejście choroby.
Po raz pierwszy wyrażenia “terapia z udziałem zwierząt”( pet therapy) określające wykorzystanie zwierząt w leczeniu zaburzeń psychicznych użył w 1964 roku amerykański psychiatra dziecięcy Boris Levinson. Po raz pierwszy wyrażenia „terapia z udziałem zwierząt” (pet therapy), określającego wykorzystanie zwierząt w leczeniu zaburzeń psychicznych użył w 1964 roku amerykański psychiatra dziecięcy Boris Levinson. Pomysł, że obecność zwierząt może mieć wpływ leczniczy, nasunął się mu gdy spostrzegł, że niektórzy autystyczni pacjenci – dzieci mające wielkie problemy z kontaktowaniem się i komunikowaniem z ludźmi – bez trudu nawiązuja przyjaźń z jego psem Jingelsem. Włączając Jingelsa do swoich wymyślonych zabaw, dzieci początkowo kompletnie ignorowały obecność psychiatry.Od tego czasu terapia z udziałem zwierząt stosowana jest oficjalnie w Stanach Zjednoczonych.. Obserwacje jakich dokonał Levinson gdy zaczął używać swego psa w sesjach terapeutycznych, zostały opublikowane w artykule pod tytułem „Pies jako współterapeuta” („The dog as Co-therapist”). Psychiatra ostrożnie wkradając się w zabawy stopniowo zdołał nawiązać z dziećmi nić porozumienia a tym samym terapię. Innymi słowy zwierzę „przełamywało lody”, najpierw pomagając osłabić rezerwę i wrogość dziecka, a następnie stając się ośrodkiem porozumienia między pacjentem a terapeutą. Twierdził między innymi, że opiekowanie się w dzieciństwie zwierzęciem może wyrobić większą wrażliwość na uczucia i postawy innych ludzi; nauczyć tolerancji, samoakceptacji i panowania nad sobą oraz wcześnie unaocznić fakty życia i śmierci. Levinson sądził ponadto, że ulubione zwierzęta mogą bezpośrednio sprzyjać rozwojowi emocjonalnemu, będąc w okresach wyobcowania, odrzucenia lub kryzysu stałym źródłem przyjaźni, poczucia bezpieczeństwa. Uważał, że właśnie ta jedyna i bezwarunkowa zdolność dawania, nie osądzającego uczucia i oparcia decyduje o terapeutycznym znaczeniu zwierząt. Jeśli postępować ostrożnie, towarzystwo zwierząt może stać się zamierzoną formą terapii, zwłaszcza w takich instytucjach, jak szpitale i domy opieki, gdzie pacjenci nieuchronnie pozbawieni są towarzystwa i wsparcia krewnych oraz przyjaciół.
Kynoterapii nie można nazwać metodą rehabilitacji, gdyż wiedza na temat zasad i sposobów jej prowadzenia jest nadal zbyt mała.
Trudno stwierdzić, na ile poprawa stanu osób leczonych czy rehabilitowanych ma związek z kynoterapią, a na ile przyczyniły się do tego współtowarzyszące formy terapii. Pewne jest, że kontakty z psem mają wpływ na lepsze samopoczucie i funkcjonowanie człowieka.Jednak coraz większe grono zainteresowanych tą metodą, a także prowadzone badania potwierdzają, że ta metoda wspomagania rozwoju ma istotny wpływ na człowieka poddanego pracy tą metodą.
Na świecie istnieje wiele specjalistycznych programów, które przy pomocy psów lub innych zwierząt starają się pomagać osobom potrzebującym. Specjalnie przygotowane psy mają dostęp do chorych w szpitalach, hospicjach, pensjonariuszy placówek opiekuńczych, skazanych w zakładach karnych. W Polsce jest to stosunkowo pionierskie przedsięwzięcie; istnieje kilknaście zarejestrowanych organizacji, prócz tego kynoterapią zajmują się jej indywidualne osoby.
Ogólne korzyści kynoterapii są następujące:
poprawa kondycji psychicznej i fizycznej,
wspomaganie rozwoju emocjonalnego,
metoda ta pozwala utworzyć jedyną i niepowtarzalną więź: CZŁOWIEK – ZIWERZĘ,
budowanie pozytywnego nastawienia do siebie i otoczenia,
usuwanie barier psychicznych, społecznych i izolacji, nawiązywanie kontaktów ze światem, aktywizacja,
wspomaganie w rozwoju fizycznym i umysłowym,
naturalne wyciszenie, harmonia i równowaga psychiczna,
pomoc w zaburzeniach koncentracji uwagi,
wspomaganie rehabilitacji m.in. osób niewidomych, autystycznych, z upośledzeniem umysłowym i mózgowym porażeniem dziecięcym,
socjalizacja człowieka i psa.
Nie każdy pies może być kynoterapeutą. Musi to być zwierzę zdrowe, ułożone i z odpowiednim charakterem: spokojne, zrównoważone, cierpliwe, przyjaźnie nastawione do ludzi.
Osoba prowadząca zajęcia kynoterapii powinna być wykształcona w kierunku pedagogicznym, psychologicznym lub medycznym. Powinna posiadać wiedzę z zakresu pedagogiki specjalnej, podstaw psychologii i rewalidacji, kynologii, podstaw szkolenia psów. Kompetencje, odpowiedzialność i pasja są ważne dla bezpiecznego i efektywnego prowadzenia zajęć kynoterapii.
Jak wyglądają zajęcia z psem?
Są zróżnicowane, a najważniejszym jednak kryterium doboru ćwiczeń są indywidualne potrzeby dzieci. Zadania ogólne polegają na oddziaływaniu na cztery strefy: umysłową, emocjonalną, społeczną i fizyczną. Na każdych zajęciach odbywają się takie ćwiczenia, jak m.in.: głaskanie, przytulanie i karmienie psa, stosowanie komend w praktyce (stosownie do możliwości dziecka), a także spontaniczna lub ukierunkowana zabawa ze zwierzęciem. Bardzo ważnym elementem zajęć jest relaksacja, kiedy dziecko kładzie się na lub przy psie, słuchając przy tym opowiadania lub muzyki. Każde zajęcia dostarczają nowych informacji i pomysłów do wykorzystania w przyszłości.

Polecam strone
www.kynoterapia.pl

Wraz z znasyzmi psami bierzemy udział w Tursuach rehabilitacyjnych organizowanch przez Międzyanrodowy Instytut Neurokinezjologii Rozwoju Ruchowego i Integracji Odruchów,
www.nerokinesiology.pl

pozdrawiam

magdalenka - 2006-11-28, 22:22

Marta,interesuje mnie dogoterapia,ale w Anglii nie stosuje sie tej terapii,a ja bardzo bym chciala zeby moj syn mial takiego wytrenowanego psa.
Napisz prosze ile trwa wytresowanie psa do terapii,jakiego rodzaju psy najbardziej sie do tej roli nadaja i w jakim wieku musi byc pies zaczynajacy tresure.
Czy dobrym pomyslem byloby kupienie odpowiedniegom psa,wytrenowanie go w kierunku kynoterapii i w taki sposob Kai mialby swojego rodzaju dogoterapie?

panpepe - 2006-11-29, 00:10

magdalenka napisał/a:
Marta,interesuje mnie dogoterapia,ale w Anglii nie stosuje sie tej terapii,a ja bardzo bym chciala zeby moj syn mial takiego wytrenowanego psa.


Ojej, Magdalenka, ja muszę sie z tobą niezgodzić :-D
W Anglii stosuje się dogoterapię ;-) Potwierdzam bo osobiście byłem świadkiem.

Zarknij na te linki, proszę. Może Ci pomogą :-)

http://www.petsastherapy.org/

http://www.ability.org.uk...ed_therapy.html

http://www.horsesanddogs.co.uk/

http://www.acpat.org/

http://www.cofc.edu/~huntc/service.html

magdalenka - 2006-11-29, 09:12

To dlaczego ani moja Portage worker ,ani logopeda,ani nikt inny o tym nie slyszal???
To ja ich uswiadamiam jakie terapie dzieci z zD w Polsce maja a one japy rozdziawiaja,troche zaczyna mnie denerwowac panskie uswiadamianie mnie co tu jest a czego nie ma,bo ja naprawde swietnie sie we wszystkim orietuje (uczestnicze tez w angielskim forum).
Od kiedy dowiedzialam sie ze moj syn ma zD stanelam na glowie zeby mi tu pomogli,bo na najblizsza wizyte w poradni specjalistycznej mialam czekac 3 miesiace,dzwonilam do Down Syndrome Association i oni nawet nie wiedzieli ze istnieje za Londynem instytut BIBIC ktory rehabilituje metoda Domana, dopiero dowiedzialam sie o tym w Torunskiej fundacji "Daj Szanse",wszystko co zrobili to przyslali mi broszurki,czym oni sie zajmuja???
Instytut Bobath nie rehabilituje dzieci z zD.
Hipoterapie moj syn zacznie w wieku 5 lat.
Specjalista u ktorego bylismy powiedzial ze Kai nie potrzebuje fizjoterapeuty bo ma Portage worker (wtedy KIDS bo mieszkalismy w innej dzielnicy ) z tego wniosek ze nie ma pojecia na czym polega fizjoterapia.
Mojej znajomej roczna corka z zD ma wysoki poziom hormonu tarczycy,a oni nic nie robia,czekaja az sie sam obnizy.
Panpepe ja moglabym ksiazke napisac i prosze mi wierzyc ja pomagam tu informacjami nie tylko rodzicom dzieci z zD ale i z MPD.

kabatka - 2006-11-29, 09:27

Wiecie co - mi się wydaje, że tak jak wszędzie, tak i na Wyspach - są różni specjaliści: i ci z prawdzowego zdarzenia, i ci niekoniecznie z pradziwego :-(
W Polsce też przecież słyszymy, że ktoś z lekarzy powiedział którejś mamie dziecka z zespołem, że niepotrzebna rehabilitacja :-?

Aśka - 2006-11-29, 10:29

Oj tak, tak...smutne ale prawdziwe :roll:
Ja na przykładzie małego miasta też mam wrażenie, że nieraz pytam o coś "kosmicznego", nie oczekuję, żeby wszyscy wszystko wiedzieli o zespole Downa - no ale specjalistom trochę wiedzy by nie zaszkodziło, nie?

magdalenka - 2006-11-29, 13:14

Dzwonilam do Down Syndrome Association zapytac o dogoterapie.
Pani nie wie nic takiej formie terapii,pytala skad mam takie wiadomosci,powiedziala mi ze teraz dochodzi sie do wniosku ze zadna forma terapii ludziom z zD nie jest potrzebna,ze po prostu musza funkcjonowac jak "normalni" ludzie (???????) .
Zasugerowala zebym zabierala Kaia na zwierzece farmy (gdzie i tak chodzimy) to tam bedzie mial kontakt ze zwierzakami - kon by sie usmial :lol: :lol: :lol:

Panpepe pierwszy link ktory podales mowi o terapii z psami ale dla osob starszych i ludzi w szpitalach,nic o terapii dla zD,dwa nastepne linki sa o terapii dla zwierzat a nie dla ludzi,a nastepny link jest amerykanski.

panpepe - 2006-11-29, 21:23

magdalenka napisał/a:
To ja ich uswiadamiam jakie terapie dzieci z zD w Polsce maja a one japy rozdziawiaja,troche zaczyna mnie denerwowac panskie uswiadamianie mnie co tu jest a czego nie ma,bo ja naprawde swietnie sie we wszystkim orietuje (uczestnicze tez w angielskim forum).


W takim razie bardzo gratuluję "naprawdę swietnego orientowania się we wszystkim" i nie mam zamiaru Pani w niczym uświadamiać. Starałem sie pomóc choć troszkę i faktycznie, przepraszam, może nie trafiłem dokońca z tymi linkami ale obiecuję, że się rozejrzę w tej sprawie. Zdobędę dla Pani konkretne wiadomości ;-)

magdalenka napisał/a:
Dzwonilam do Down Syndrome Association zapytac o dogoterapie.
Pani nie wie nic takiej formie terapii,pytala skad mam takie wiadomosci,powiedziala mi ze teraz dochodzi sie do wniosku ze zadna forma terapii ludziom z zD nie jest potrzebna,ze po prostu musza funkcjonowac jak "normalni" ludzie (???????) .


Inna sprawa to to, że dogoterapia i jej dostępność w Anglii nie są najlepsze w porównaniu do Polski. Ponadto, to równiez ograniczenie niektórych terapeutów, a czasem - niewiedza - rzekłbym nawet. Mój kolega ze studiów zwykł to nazywać "Syndromem MKI" (Mizernej Konstrukcji Intelektualnej)...Smutne to, ale prawdziwe...
I warto się również zastanowić, czy trzeba łączyć dogoterapię dla ludzi z zD tylko z Down Syndrome Association? Skoro, wydawałoby się tak prestizowa organizacja, nie słyszała o tej formie terapii, to świadczy tylko o braku kompetencji i jakiegokolwiek profesjonalizmu. Istnieją organizacje, które z pewnością zajmują się tym aspektem.
Popytamy, podzwonimy, i dowiemy sie napewno ;-)

Pozdrawiam

Mart i Favilla - 2006-11-29, 23:45

Magdaelnko!
Faktycznie zaskakujące ejst to co piszesz!!!!
Słuchaj ja polecam Tobie strony,na których my opieralismy naszą pracę:-)Od których zaczynalismy się uczyć, zwłaszcza w kwestii naukowej.
Ja napisalam prace magisterską własnie na temat dogoterapii,która teraz jest nazywana w Polsce kynoterapią.Poniewaz to zapożyczenie z angielskiego,jest troche niefortunne.Pracowało nad tą nazwą kynolog i polonista i faktycznie.W Polsce nauka o psie to kynologia,wiec konsekwetnie kynoterapia.

POdaje wspomnaine strony:
www.deltasociety.org
http://www.dogoterapia.co...elnosprawni.htm
www.kynoterapia.pl
http://www.fieldstone-hill.net/dogs4disabled.html
http://www.dps.pl/radar/metody/dogtor.php
http://www.psy.pl/
http://www.psy.tii.pl/terapia.html

Pracuje z psami,od 2004 roku.Teraz od 7 mcy mam swoją suczkę,która tresuję i z która pracuję wmoim przedszkolu.
Co jest istotne!To w orzeczeniu z Poradnii Pscyh-Ped, 3 i 4-latki, mają wspisane jako zaleceinie własnie dogoterapię.Ale rpzynam szczerze,ze to są pierwsze orzeczenia,jakie miałam w ręce,które traktowały na temat tej formy pomocy dziecku.

Myśle,ze to owoc,naszje rpacy w Bydgoszczy,uśwaidamiania ludzi i specjalistów,o istocie takiej formy pomocy.
Myślę,ze zaskcozy Ciebie,że większość(jakby spojrzeć statystycznie)dzieci, które biorą udział w kynoterapii, z którymi, również sama miałam do czynienia to dzieci z zD.Efekty są niesamowite:-)
Obecnie pracuję z dziewcyznką,4-letnią z zD,u której dodatkowo widać lęk rpzed psem.Właściwe ta kwestia, jest bardzo ciekawa!!!
Zosia,kiedy pojawiła się na pierwszych zajęciach z psem,była bardzo zadowolona,smiała( na ogół jest to dziecko,które abwi się samo, mało mówi,choc potrafi)Wszystko było super, do mementu,kiedy pies po pierwsze zmienił pozycję,z leżącej na siad,i pod rugie kiedy spojrzał na dziewczynkę.
Zosia odeszla,od psa, na dosc sporą odległość!!!I w tym miejscu została do konca tych pierwszych zajęć.
Potem stopniowo,pozwalam jej siedziec z dala, potem siedziala, na kolanach swej pani,głaskala psa, kiedy ten nie patrzył na nią.Wydawała komnedy,zwłaszcza,kiedy pies ociągał się z jej wykoanniem.Czasem mi się wydawało,ze ten mój pies robil to celowo,aby to Zosia mówiła.Ale tego raczej nigdy się nie dowiem,bo mój pies nie potrafi mówić :roll:
Na osostanich zajeciach,Zosia,nie pdoerwała sie z kolan swojej pani,kiedy pies na nia spojrzał.

Takich historii jak Zosi,mogłabym tutaj napsiac kilka, nawet bardziej szczegółowo,tą jest streszczoona:-)!!!

Moja sunia,jest szkolona, od momentu kiedy pojaiwła sie w moi domu, tzn,od 7,5 tygodnia zycia!Są to proste komendy w zakresie posłuszeństwa siad waruj,zostań,do mnie!!!
Teraz potrafi juz kilka sztuczek.
Jasne,mogłabys kupic takiego psa,i sama z nim pracować z dzieckiem.Ale to trzeba wiedzieć,poczytać,jakiego szczeniaka wybrać,znaleźć dobra hodowlę.Nie wiem jak to wyglada w Angliii.wiem,ze w Polsce,teraz np.goldeny i labradory są rasą strasznie modną,a to jest ryzyko,zwłaszcza w kwestii pracy psa z dzieckiem.
W Polsce,mnozy sie coraz wiecej hodowli nastawionych na produkcje, a nei na jakosc szczeniąt.Mysle,ze dobre by było abys zoabczyła takie zajęcia!
One trwaja max 30min,pies nie mzoe wytrzyamc dłuzej,dziecko czasme tez!

Magdalenko!tą są takie krótkie dopwoedzi na Twe pytania, treściwe rzekła bym!
Jezeli mam się bardziej rozwinąć na jakis temat,porpstu mi napisz!
Zrobię to z wielką przyyjemnością :-D

Pozdrawiam

Mart i Favilla - 2006-11-29, 23:54

Chciałam jeszcze dodać,ze kynoterapie,a ejszcze nei ejst metodą teraputyczną,ponieważ jak wspominałam wyzej za mało jeszcze nadal badań,na ten temat!
Psy jak ja to móiwę wytrychy to:
labrador retriever
golden retriever
cavalier king charles spaniel.

Jednak,nalezy pamietac ze nie kazdy lab,czy golden bedzie super psem terapeutycznym.Patrz wyzje,co pisalam o hodowlach!!!Przeprowadza się specjalne badania(robi to behawiorysta),który w odpowiednim momecie robi przegląd hodowli,pod kierunkiem możliwosci rpacy użtykowej tych psów(kynoterpai, ratownictwo,itp).

Szkolenie rozpocząc warto,w moencie znalezienia sie psa w nowym dom u itrwa ona całe zycie psa :-)

narazie to chyba tyle ;-)

kabatka - 2006-11-30, 14:24

O specjalistach w Polsce i za granicą rozmawiamy :arrow: tutaj>>>
Mart i Favilla - 2006-11-30, 14:26

Chciałam dodać,ze imiona dzieci, o którym piszę,aby trochę,pokazac rodzicom efektywność kynoterapii.Imiona zostają zmienione!!!
Mart i Favilla - 2006-11-30, 14:27

Kabatko!
A skąd to okreslenie na mnie "cichosza"?
Jest bardzo miłe, ale z czym ono się wiąże?
Za mało się udzielam na Forum tak....?

kabatka - 2006-11-30, 14:33

Spokojnie, to są nazwy rang w zależności od liczby napisanych postów :cool2:
Potem będziesz mruczkiem, gadułą itd., aż do złotoustego :jupi:

Alicja - 2007-07-01, 18:57

Pies na receptę

Biszkoptowa labradorka co rano czeka, aż zadzwoni budzik. Potem z radością podaje ubranie, pomaga otworzyć drzwi, robić zakupy, towarzyszy na uczelni lub w pracy. Tak może wyglądać każdy dzień z psem asystentem.



czytaj dalej >>>>

źródło



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group