FB Portal   Downoteka   "Nowe" forum   Użytkownicy   Statystyki   Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Domowe sposoby leczenia
Autor Wiadomość
julkakulka 
złotousty

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2011
Posty: 2832
Skąd: z dużego pokoju :)
Wysłany: 2011-07-16, 08:17   

ale trzeba pamiętać że pewne osoby nie tolerują czosnku. może (nawet sam zapach) powodować alergie migreny mdłości, no i czasami przy obciążonej wątrobie ,-ta niedomaga .

może to nie domowy sposób ale też czosnkowy -w aptece jest czosnek w tabletkach pozbawiony już zapachu, te tabletki działanie mają takie same tylko działań niepożądanych jest mniej,
 
 
Marta Witecka 
złotousty
Marta Witecka


Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 12 Mar 2007
Posty: 4833
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-17, 17:32   

Na przeziębienia, kichanie, ciągnące się gluty dobra jest metoda naparu z gorczycy.
Ale warunek jest taki, że nie może być gorączki!!!

Ja kupuję gorczycę na kilogramy, bo te w przyprawach to tylko ok. 10 g.
Biorę mniej więcej garść (patrz ilość dzieci ;-) ) gorczycy i mielę. Kupiłam na bazarku elektryczny młynek do kawy za jakieś 18 zł. Taki starodawny, moi dziadkowie taki mieli. Kawy w nim nie mielę, tylko gorczycę lub siemię lniane.
Do miski, w której będzie moczenie nóg, kładę na dno starą pieluchę tetrową, sypię na to zmieloną gorczycę, zamykam pieluchę, tzn związuję tak, aby trzymać ją z zawartością w ręku, a do miski wlewam gorącą wodę. Parzę to kilka minut, aż woda zrobi się żółta. Wtedy albo dolewam zimnej wody, albo mieszam, aby studzić. Potem dzieci moczą w tym nogi. Wkładają je tak szybko, jak tylko mogą wytrzymać temperaturę tej mikstury.
Moczą około 10 - 15 min.
Muszą być wcześniej wykąpane, ubrane w piżamy i w szlafrokach.
Po "zabiegu" wkładam ciepłe skarpety i do łóżka.

Dodam, że ta pielucha to po to, aby nie oparzyć. Gorczyca ma właściwości parzące, powoduje zaczerwienienie skóry jeśli ma z nią bezpośrednią styczność.

Jeśli są problemy z zatkanym nosem, to można robić okłady z gorczycy. Po prostu wycisnąć wodę z zaparzonej mikstury i kłaść na klatkę piersiową. :papa:
_________________
Szczęśliwa mama Janka (23) Szymka z zD (21) Jonatana (19) Jakuba z zD (16) i Noemi (14) www.msr.org.pl www.szymonwitecki.pl
 
 
nefre 
złotousty


Pomogła: 6 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 19 Cze 2008
Posty: 6417
Wysłany: 2012-11-17, 17:44   

Dzięki Marta :spoko:
spróbuję :-)

Zastanawiam się tylko, jak to zrobić, żeby oni wysiedzieli 10-15 minut z nogami w misce, nie pijąc przy okazji tej wody, rozlewając po pokoju i mocząc całej piżamy .. łącznie z firanami... ;-)
Te owsiki nie mają czasu się wyciszyć nawet.. wiecznie w ruchu :-?
_________________
mama Natiego z zD (06.06.2008) i Nikosia (29.06.2011)
sukcesy Natusiowe
 
 
Marta Witecka 
złotousty
Marta Witecka


Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 12 Mar 2007
Posty: 4833
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-17, 19:36   

Czytałam wtedy książeczki, dawałam coś atrakcyjnego do jedzenia lub picia i się udawało. Jak poczujesz, że woda stygnie, to i tak efekt osiągnięty.
Chodzi o to, aby się wygrzali i poszli do ciepłego łóżka spać.
Jeśli się rozkopują, to w śpiworki włożyć trzeba.
Dacie radę! :tak:
_________________
Szczęśliwa mama Janka (23) Szymka z zD (21) Jonatana (19) Jakuba z zD (16) i Noemi (14) www.msr.org.pl www.szymonwitecki.pl
 
 
bebe 
nawijacz


Wiek: 71
Dołączyła: 01 Gru 2008
Posty: 1086
Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: 2012-11-17, 20:39   

Dodam tylko że klatka piersiowa powinna być natarta czymś tłustym.Rosjanie maja takie karteczk wyglądają jak papier ścierny .Nazywają to garsioczek.Leczą dzieci bez antybiotyków
_________________
Bartosz-urodzony 23 V 2003 Wnuczek

Nic mnie tak nie boli, jak bezmyślność.
 
 
nefre 
złotousty


Pomogła: 6 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 19 Cze 2008
Posty: 6417
Wysłany: 2012-11-17, 20:56   

Kurcze... kiedyś dostałam gęsie sadło do nacierania klaty właśnie przy chorobach.. ale to było ho ho dawno.. ciekawe czy można to jeszcze dostać gdzieś..
_________________
mama Natiego z zD (06.06.2008) i Nikosia (29.06.2011)
sukcesy Natusiowe
 
 
ewelin27 
złotousty
Ewelina mama Kuby(03.07.2004)


Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Kwi 2010
Posty: 3650
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-11-17, 21:20   

nefre napisał/a:
Kurcze... kiedyś dostałam gęsie sadło do nacierania klaty właśnie przy chorobach.. ale to było ho ho dawno.. ciekawe czy można to jeszcze dostać gdzieś..

Ja kiedyś miałam coś takiego od brata mojego teścia
Mówią na to ''gęsina'' ;-)
Na allegro jest kilka pozycji ;-)
Smalec gęsi
_________________
Kiedyś chciałam mieć wszystko a teraz nie mam nic.
Dookoła mnie śmiech i radość, a u mnie cisza i spokój.
 
 
Grażyna O. 
moderator
Członek Stowarzyszenia


Dołączyła: 04 Sie 2007
Posty: 6425
Skąd: tutaj
Wysłany: 2012-11-17, 22:42   

Nie kupiłabym stopionego :nie: i jak zagwarantują mi, że w transporcie się nie przegrzeje? Lepiej popytać na wsi, gdzie gęsi hodują. Nefre podejdź w środę na targ jarzynowy i popytaj gaździnek - one wiedzą najlepiej. Ja przy jednym domu też gęsi widziałam - podjadę tam w najbliższym czasie.
_________________
Zakątek Tomka (30.12.2003)
 
 
ewelin27 
złotousty
Ewelina mama Kuby(03.07.2004)


Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Kwi 2010
Posty: 3650
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-11-17, 23:22   

Grażyna O. napisał/a:
Nie kupiłabym stopionego :nie: i jak zagwarantują mi, że w transporcie się nie przegrzeje? Lepiej popytać na wsi, gdzie gęsi hodują. Nefre podejdź w środę na targ jarzynowy i popytaj gaździnek - one wiedzą najlepiej. Ja przy jednym domu też gęsi widziałam - podjadę tam w najbliższym czasie.

Ja tylko podałam linka na allegro,że jest takie coś ;-) .
Zresztą każdy wie jak różnie bywa z rzeczami kupionymi na allegro ;/ i nie koniecznie Sylwia musi tam kupić
_________________
Kiedyś chciałam mieć wszystko a teraz nie mam nic.
Dookoła mnie śmiech i radość, a u mnie cisza i spokój.
 
 
mamusiaPiotrusia 
nawijacz


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Lut 2009
Posty: 882
Skąd: Miłość k. Koziegłow
Wysłany: 2012-11-19, 07:54   

Sylwia u mnie na wsi hodują gęsi pewnie będą niedługo bić mogę Ci podjechać i załatwić, a od 10 jestem w Michałkowie, miałabyś okazje by mnie odwiedzić ;-)
_________________
Monika mama Piotrusia z ZD (ur. 10.02.2007)
:arrow: Piotrusiowi blog


zrzutka
 
 
Manu 
złotousty


Pomogła: 1 raz
Wiek: 45
Dołączyła: 23 Maj 2008
Posty: 3263
Skąd: Bieruń
Wysłany: 2012-11-19, 07:56   

Ja mam gęsi smalec,stoi w lodóce i jak Hanulka ma kaszel zaraz idzie w ruch.
_________________
Manuela, mama Hanulki (ur. 29.1.2007r.z zD),13-sto letniego Maksia i żona Adama (38)


"Gdy wyliczam dary losu,ciebie zawsze liczę podwójnie."
 
 
eelusiaa 
trajkotek
Ela - mama anielskiej Izy, Adama, Nataniela, Maksa


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 25 Sty 2007
Posty: 2352
Wysłany: 2013-09-23, 09:04   

Czy ktoś z Was samemu stawia bańki swoim nabliższym czyt. dziecku?
Adam miał stawiane w szpitalu, ostatnio też na wizycie prywatnej u lekarki... Była poprawa, obyło się bez antybotyku, ale objawy się aktualnie nasiliły. Na pewno pojadę jeszcze raz do niej mimo, że to 90 km plus opłata za wizytę prywatną, ale zastanawiam się czy ja byłabym w stanie nauczyć się stawiac bańki.
_________________
Ela, mama Adasia z zd ur. 31.08.2008 r., Izy 05.05.2006 - 10.05.2007 r., Nataniela, Maksymiliana, Amelii i Ani
 
 
eelusiaa 
trajkotek
Ela - mama anielskiej Izy, Adama, Nataniela, Maksa


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 25 Sty 2007
Posty: 2352
Wysłany: 2013-09-23, 09:55   

Dodam, że mam na myśli te bezogniowe, te konkretnie. Tutaj instrukcja
_________________
Ela, mama Adasia z zd ur. 31.08.2008 r., Izy 05.05.2006 - 10.05.2007 r., Nataniela, Maksymiliana, Amelii i Ani
 
 
julkakulka 
złotousty

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2011
Posty: 2832
Skąd: z dużego pokoju :)
Wysłany: 2013-09-23, 10:14   

a pielęgniarki ,,starej daty,, z miejscowego ośrodka?
lub sąsiadki starowinki jakieś?
 
 
anna30 
złotousty
członek Stowarzyszenia


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 01 Lip 2009
Posty: 5716
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 2013-09-23, 13:03   

Siostra mojej babci nam zawsze bańki stawiała, ale te stare (z ogniem ;-) ), jakoś nikt z lekarzy wtedy nie grzmiał, że to jest niebezpieczne, czy coś. Teraz chyba jest inne podejście, jak wspominałam lekarce o tym przy okazji jakiejś infekcji Pauli, to mnie ochrzaniła, że absolutnie w domu samemu sie tego nie powinno robić. Nie stawiałam jeszcze dzieciom baniek, nie ma na razie takiej potrzeby.
Ja myślę Elu, że tego się można nauczyć, ale właśnie od kogoś kto to robi. W szpitalu "przeszkolili" mnie w obsłudze różnych sprzętów, jak chorowała Madzia, ssak miałam w domu, sama ją odsysałam itp. Wszystkiego sie można nauczyć, najważniejsze, żeby z głową :spoko:
_________________
Ania-mama Madzi z zD-Pyzatego Aniołka, Paulinki z zD (13) i Jerzyka (9)
.............................................................................
"Gwiazdy są piękne, ponieważ na jednej z nich istnieje kwiat, którego nie widać. " A.de Saint-Exupery
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xand created by spleen modified v0.4 by warna fixing Program do sklepu