FB Portal   Downoteka   "Nowe" forum   Użytkownicy   Statystyki   Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wątek ekspercki: Stymulacja mowy u dzieci z zespołem Downa
Autor Wiadomość
kabatka 
admin
Założyciel forum i Stowarzyszenia "Zakątek 21"


Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 14634
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-20, 15:36   Wątek ekspercki: Stymulacja mowy u dzieci z zespołem Downa

Otwieram nowy wątek ekspercki, tym razem będziemy tu rozmawiać z naszym ekspertem Panią Mirą Rządzką, na temat stymulacji mowy u dzieci z zespołem Downa. Zasady takie jak poprzednio - a zatem w tym wątku prosimy zadawać pytania do naszego Eksperta (
:arrow:
zawiadomienie na Portalu

Ekspert będzie odpowiadał na wszystkie pytania jutro, 21 marca w godz. 20.00-22.00. Do zostawiania pytań zachęcamy już dziś :tak:
_________________
Monika, mama anielskiego Kubuli z zD (ur. 18.09.2005 - zm. 31.07.2006) , Ninki (ur. 16.02.2010 r.) i Lilki (ur. 4.02.2014 r.)
 
 
anna30 
złotousty
członek Stowarzyszenia


Pomogła: 10 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 01 Lip 2009
Posty: 5716
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 2013-03-20, 16:22   

To ja może zacznę:
Witam serdecznie, bardzo się cieszę, że mogę zadać Pani pytanie :prosze:
Jestem mamą Paulinki - 4,5 roku, z uwagi na "problemy" w rodzinie biologiczej rehabilitacja rozpoczęta późno. Praca z logopedą rozpoczeta jak miała ok. 1,5 roczku (jeszcze w domu dziecka, ale tam często chorowała, więc więcej tej rehabilitacji nie było jak była).
Pyśka ładnie domyka buźkę, nie wystawia języka, potrafi powtórzyć niemal wszytko - nawet trudne wyrazy kilkusylabowe, sama z siebie używa kilkunastu słów. Jest pod opieką logopedy w OWI, zajęcia 2x45min., od niedawna chodzi do przedszkola do grupy integracyjnej. W domu masujemy buźkę od zewnątrz, wewnątrz tylko szczoteczką do zębów przy okazji mycia ząbków, sylabizujemy, śpiewamy (potrafi dośpiewać wszystkie końcówki tekstu), robimy takie zabawy, gdzie ćwiczy języczek (logopeda dał nam kilka takich "opowiastek" o Panu języczku i jego przygodach).
Problemy:
- zjada literki, np. ostatnie (nie powie "pić" tylko "piiii", nie powie "daj" tylko "daaa" itp.)
- nie wymawia literki "k" zamiast niej jest najczęściej "t" (tot=kot, toput= kogut itp.)
- ostatnio jąka się, tego nie było wcześniej
- od jakiegoś roku wysuwa dolną szczękę, wygląpo prostu da to jak przodozgryz. Wcześniej nie było tego problemu.

Jak mogę jej jeszcze pomóc w domu? Jakie ćwiczenia wykonywać? Szczególnie chodzi mi o to ucinanie wyrazów. Czy powinnam odwiedzić ortodontę w związku z tym przodozgryzem? Boję się, czy nie pociągnie to za sobą jakiś konsekwencji w przyszłej mowie. Czy to jąkanie to już zostanie, czy jest możliwe, że jest przejściowe?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
_________________
Ania-mama Madzi z zD-Pyzatego Aniołka, Paulinki z zD (13) i Jerzyka (9)
.............................................................................
"Gwiazdy są piękne, ponieważ na jednej z nich istnieje kwiat, którego nie widać. " A.de Saint-Exupery
 
 
anuszkaa 
złotousty


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 2500
Wysłany: 2013-03-20, 19:18   

Moja 14 letnia córka mówi wyjątkowo dobrze jak na dziecko z zD. Prawidłowo buduje wypowiedzi. Po wielu latach intensywnych zajęć z różnymi logopedami poprawnie artykuluje wszystkie głoski. W mowie spontanicznej oczywiście różnie bywa, ale w gabinecie logopedycznym wypada wyjątkowo dobrze. Ma tylko problem z ułożeniem języka do głoski ć. Tego jednego nie udało się wyćwiczyć. Przy wymowie ć język wędruje między zęby. Kiedy stara się unieść go do górnego wałka dziąsłowego nie jest w stanie w ogóle wypowiedzieć tej głoski. Ma oczywiście wadliwą budowę anatomiczną jamy ustnej - zbyt długi język i wysokie sklepienie.
Co robić ? Jak jej pomóc? Córka sama bardzo walczy o dobrą dykcję.
_________________
"Wieczność przed nami i wieczność za nami, a dla nas chwila między wiecznościami." Jan Izydor Sztaudynger
  
 
 
Iga 
złotousty


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 29 Lis 2007
Posty: 7132
Skąd: Dębica
Wysłany: 2013-03-20, 19:24   

No to ja kolejna ;-)

Dobry wieczór!

Co jest ważniejsze, wywołanie mowy u dziecka czy praca od początku nad jakością?
Jeżeli wywoła się mowę (dziecko powtarza wyrazy, mówi proste słowa itp. brakuje mowy spontanicznej) kiedy trzeba zacząć pracować nad jakością mowy? Kiedy dany wyraz zostanie zapamiętany na tyle, że pojawia się w mowie w adekwatnych sytuacjach? Czy męczyć dziecko od początku, że ma mówić go w taki sposób anie inny.

Jak rozwinąć mowę spontaniczną? Jak nauczyć dziecko opowiadać co się wydarzyło? Jest jakiś schemat postępowania? Może są do tego pomoce, które stopniują trudność wypowiedzi?
_________________
iga - mama Majowej z zD ur. 09.03.2007
www.gugaa.blog.onet.pl
www.najmajowniejsza.net
 
 
iwi 
trajkotek


Pomogła: 7 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 19 Paź 2008
Posty: 1990
Skąd: Świerklany
Wysłany: 2013-03-20, 20:28   

Dobry wieczór! :-)

Cieszę się, że i ja mogę zadać Pani pytanie.

Mam na imię Iwona. Mój zespołowy syn Igor ma 11 lat. Obecnie ma aparat stały na ząbkach. Igor ma podniebienie gotyckie. Jego język jest większy, ale nie bardzo duży, dosyć ruchliwy, choć szybko się męczy (język). Syn mówi dużo i dosyć wyraźnie. Nie ma problemów z porozumiewaniem się. Pracujemy jeszcze nad wymową głosek: ś, ź, ć, dź. Syn jest ambitny i chętny do ćwiczeń.

Igor mówi "r" gardłowe, francuskie. Czy są szanse, by nauczył się mówić to "r" prawidłowo? Jakie ćwiczenia Pani poleca wykonywać w tym celu?
_________________
Iwona - mama Igora z zD (15.10.2001)
foteczkowy zakątek Igora
 
 
kasia551210 
nawijacz


Pomogła: 2 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 25 Lis 2010
Posty: 1067
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2013-03-20, 21:16   

Witam. Dziękuje za tak ważny temat.
Jestem mamą chłopca Bartosza lat 14, który największe kłopoty ma z komunikacją. Porozumiewamy się za pomocą pojedynczych słów ( zdarzają się zdania dwu wyrazowe) , gestów i mimiki. Mamy wprowadzony segregator do komunikacji alternatywnej stworzony przez panią logopedę , ale on nie zdaje egzaminu ponieważ nie jest używany w szkole na innych lekcjach. Nie ma klasy -dzieci do korzystania z niego. A ja go rozumiem, (dogadam się)
Bartosz zna wszystkie litery oprócz dwuznaków ( ale czy wypowiada je wszystkie wyraźnie i prawidłowo- nie jestem w stanie ocenić)
Pisze ze słuchu i samodzielnie- wyrazy w zeszycie. Potrafi wzrokowo (ma w miarę dobrą pamięć wzrokową) odnaleźć litery , czy sylaby, krótkie wyrazy - takie same w ,,rozsypance’’. Nie wiem co jest jeszcze ważne w rozwoju mowy.
Słyszałam że jeśli dzieci nie nauczą się mówić do 9 roku życia to już nie będą mówić. Wiem że to nie prawda, ponieważ u syna cały czas rozwój mowy następuje, zdaje sobie sprawę , ze on mówił tak jak ,,my’’ nie będzie , ale cały czas ,,małymi kroczkami’’ rozwija się .
Mam takie pytania:
1. Cz nauka czytania wspomoże mowę?
2. Czy w ogóle na takim etapie powinnam go uczyć, czy pracować nad prawidłowym wymawianiem głosek, samogłosek i spółgłosek. Nie mogę tutaj liczyć na logopedę, nie w naszej szkole!!
3. Czy uczyć , go czytania globalnego, sylab czy liter. Od czego powinno zacząć uczyć się dzieci od litery czy wyrazu i sylab a na końcu z jakich liter składa się dany wyraz?
4.Czy w przypadku naszych dzieci daktylografia, jako metoda wspomagająca naukę czytania może być przydatna?
5. Zakupiłam na allegro taki wg mnie fajną pomoc ,,zestaw książek do nauki czytania pisania i liczenia- http://allegro.pl/uczymy-...3096985052.html
bo wydaje mi się że rozwój jest całościowy i jeden wpływa na drugi, (rozwijamy wszystkie sfery poznawcze).
Mam wiele pytań, a najgorsze to jest to że nie mam takiej osoby która by mi pokazała czy przekazywała wskazówki do pracy w domu (choć podobno rodzic nie ma obowiązku uczyć dziecka w domu). Najbardziej chciałabym mu pomóc właśnie w rozwoju mowy, choć niewielkiej. Dziękuje za uwagę i przepraszam za styl , ale wszystkiego nie da się opisać .
_________________
Mama Bartosza z ZD lat 21 (01.010.1999) i córki Mai lat 23

,,Nie ważne, jak wyglądasz, liczy się, bowiem tylko to, co masz w sercu, a talent zawsze będzie wyżej ceniony od bogactwa i urody''
 
 
jolka1982 
mruczek


Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 145
Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: 2013-03-20, 21:26   

To teraz kolej na mnie. Moja córeczka Natalka skończyła 6 miesięcy. Nie ma przerostu języka, ładnie domyka buźkę. Zajęcia z logopedą ma raz w tygodniu( 45 min) i tu już moje pierwsze pytanie, czy Pani zdaniem te jedne zajęcia logopedyczne tygodniowo wystarczą, czy może należałoby je zwiększyć? Oczywiście w domu codziennie ćwiczę z Natalką, zazwyczaj dwa razy dziennie, niekiedy udaje mi się trzy. Ćwiczenia jakie z nią wykonuje to masaż zewnętrzny, masaż wewnętrzny, punkty ucisku wg. Castillo Morallesa. Co Pani zdaniem mogę jeszcze zrobić w tym kierunku, aby w przyszłości Natalka nie miała problemów z mową? Z góry dziękuję za odpowiedź.
_________________
Jolanta - mama Natki z ZD ur. 12.09.2012r i Julii ur. 19.12.2008r.
http://szczescia-dwa.blogspot.com/
 
 
kulka28 
gaduła

Wiek: 46
Dołączyła: 23 Lut 2013
Posty: 356
Skąd: Orleans/Stargard
Wysłany: 2013-03-20, 22:43   

Witam serdecznie,

jestem mama Julii, ktora wkrotce skonczy 3 miesiace. Julia od urodzenia przebywa w szpitalu, zatem nie mialysmy jeszcze bezposredniego kontaktu z logopeda. Mieszkamy za granica (Francja) i nie wiem czy rehabilitacja dzieci z zD wyglada tak jak w Polsce. Julie odwiedza raz w tygodniu kinezoterapeuta i jeden raz byla u niej pani psycholog. Na moje pytania dot. masazu buzi pani psycholog odpowiedziala, ze jest jeszcze za wczesnie, co osobiscie mnie bardzo zdziwilo, gdyz czytalam o metodzie Castillo Moralesa.
A oto moje pytania:
Czy na podstawie informacji dostepnych w internecie jestem w stanie wykonac sama prawidlowo mojej coreczce taki masaz zewnetrzny i wewnetrzny buzi? Nie wiem czy tutaj taki rodzaj masazu jest wykonywany.

Czy dzieci z zD moga byc dwujezyczne? Ja mowie do mojej starszej coreczki po polsku, natomiast maz po francusku. Z Julia tez rozmawiam i chce rozmawiac w moim ojczystym jezyku i pewnie na poczatku jezyk polski bedzie dominowac.
Czy dziecko moze w przyszlosci wybrac tylko jeden jezyk?

Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam cieplo
_________________
Kinga - mama kochanych dziewczynek
Gabi (09.07.2007) i Julii z zD (03.01.2013)
 
 
ania29 
cichosza

Dołączyła: 23 Lis 2012
Posty: 32
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-20, 23:14   

Witam Serdecznie

Nasza Królewna ma 5 miesięcy :) więc jestem na poczatku drogi.

PYTANIE:
Co Pani sądzi o masażach buzki, czy ma to wpływ na usprawnianie mowy?


PS. Jedni robią drudzy nie a ja mam w głowie KOGIEL_MOGIEL :)
_________________
FITNESSKAania30 Mama i Tato Wojtusia 6.02.2010 i Alicji 18.10.2012 z ZD
 
 
grażyna 
złotousty


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 15 Cze 2007
Posty: 6846
Skąd: z Lipówki
Wysłany: 2013-03-21, 07:33   

Ja zadam takie samo pytanie jak zadawałam już różnym terapeutom. Czy w wieku 24 lat robienie cokolwiek ma sens? Intuicyjnie moja własna odpowiedź na to pytanie brzmi "tak". Uważam, że rozwijać się można ciągle. Ale być może to tylko moje różowe okulary, że widzę u córki postępy na plus(już się sporo nasłuchałam, że po dwudziestce będzie się cofać w rozwoju). Czyli pojawiają się nowe wyrazy, przymuszona potrafi nawet wypowiadać słowa bardziej poprawnie, coraz płynniej czyta. Właśnie, mama starszego chłopca już się pytała: czy czytanie wpływa na mowę?
Trudno mi ocenić mowę Anety, jest zrozumiała, ale może tylko dla mnie? Problem jakości mowy, czy mam ją ciągle poprawiać(nie znosi tego), skoro wiem, że potrafi wypowiedzieć dane dźwięki, tylko po prostu skraca wyrazy(zjada początki w dłuższych). Zrobiłam kółko: czy w takim wieku ma to sens?

Nie chodzimy i nie chodziłyśmy do żadnego logopedy poza sporadycznymi zajęciami, które miała kiedyś w szkole.
_________________
mama Anety z zD(30l)
Zakątek Anety
 
 
gocha 
mruczek


Wiek: 41
Dołączyła: 01 Kwi 2011
Posty: 150
Skąd: Ostrowiec św.
Wysłany: 2013-03-21, 08:55   

Dzień dobry.
Mój synek ma 2 lata i 3 miesiące ostatnio zaczął wydawać dźwięki na wdechu. Np. mama, tata mówi poprawnie, ale naśladując zwierzątka wciąga powietrze. Jestem trochę zaniepokojona tym faktem. Pani logopedka zaleca nam ćwiczenia oddechowe. Dmuchamy świeczkę, wiatraczek, balonik itp. Czy powinnam jeszcze coś robić? A może nie zwracać uwagi i przestanie tak robić?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
_________________
mama Bartusia zD (31.12.2010 r.) i Patryka (4.05.2005 r.)
 
 
Magda2 
nawijacz


Wiek: 41
Dołączyła: 16 Lut 2010
Posty: 600
Skąd: woj. mazowieckie
Wysłany: 2013-03-21, 09:05   

Weronisia w maju skończy 4 lata.
Naszym problemem nie jest mowa która się pojawiła i się rozwija tylko brak czynności gryzienia. Potrafi tylko odgryźć i połknąć. Działania jakie podejmujemy niestety nie przynoszą jeszcze efektów jak: masaże wewnątrz i zewnątrz buzi, zabawa z językiem - dotykanie kącików ust, mlaskanie, parskanie, masaże wibratorem. Negatywnie jest nastawiona do jedzenia i picia. Często wkłada palce do buzi i je gryzie można wywnioskować że ma potrzebę gryzienia. Sama jednak nie weźmie niczego do ust (oprócz własnych palców).
Nie wiemy co mamy dalej robić żeby ją odwrażliwić i żeby w końcu zaczęła gryźć.
Stosowanie głodówki nie jest skuteczne Weronisia może nie jeść i nie pić cały dzień.
_________________
Weronisia z ZD ur. 14.05.09r, Natuś 17.07.12r.
:arrow: Foteczki Weronisi
:arrow: Osiągnięcia Weronisi
 
 
mafra 
trajkotek


Wiek: 43
Dołączyła: 11 Lip 2007
Posty: 1863
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-03-21, 09:54   

Antek niedługo skończy 6 lat. Porozumiewa się pojedynczymi sylabami, powoli jest ich coraz więcej. Nie lubi powtarzać po nas, pewnie się wstydzi. Bardziej skupia się na mówieniu, gdy towarzyszy temu jakiś gest. I tu moje pytanie: czy może nam Pani polecić jakieś piosenki z pokazywaniem? O prostej treści? Inne niż pani Bogdanowicz?
O to, czy nauka czytania może wspierać proces nauki mowy nie pytam, widzę, że koleżanki już zapytały :-)
_________________
Marta, mama Antoniego Pędziwiatra z zD (19.04.2007r.) i Kudłatego Ignacego
Porzuć złe uczynki, postępuj szlachetnie, opanuj swój umysł...
 
 
Mewa 
trajkotek
członek Stowarzyszenia


Pomogła: 3 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 2121
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-21, 11:03   

Mój czteroletni Marceli zaczął świadomie mówić pewne wyrazy dźwiękonaśladowcze bardzo wcześnie (ok. 1,5 roku), ale do dzisiaj mówi bardzo mało. Prawie nigdy za nami nie powtarza, tylko sam nazywa pewne rzeczy. Mówi "pić" albo "am am" jak już widzi, że przygotowujemy dla niego, nazywa zwierzątka, jak ma ochotę, chętnie ostatnio tylko czyta samogłoski i wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Jak jest głodny, chce mu się pić albo ma jakieś inne potrzeby, to po prostu się złości. W jaki sposób możemy mu pomóc ćwiczyć komunikacyjną funkcję mowy, tzn. zachęcić go do wyrażania potrzeb?
_________________
Ania, mama Marcelka z zD (2009) i Kasi (2010)
 
 
Maciejka 
nawijacz


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1258
Skąd: Poznań okolice
Wysłany: 2013-03-21, 11:25   

Witam!
1. Jakie pomoce, materiały i rodzaje ćwiczeń logopedycznych Pani poleca?
Jaś ma 6,5 lat. Mowa jest opóźniona. Powtarza słowa i zdania, mówi też trochę sam i spontanicznie, nie zawsze zrozumiale dla obcych.

2. Czy może Pani polecić logopedę/ortodontę, który potrafi ocenić wpływ ewentualnej wady zgryzu na wyraźność mowy i coś na to zalecić? Z jakimi zaleceniami przy wadach zryzu można się spotkać u dzieci z ZD?

3. Co Pani zaleca na echolalię? Jasiu odtwarza czasem bardzo dokładnie czyjeś wypowiedzi łącznie z intonacją, powtarza melodie zasłyszane, na pytania odpowiada czasem powtarzając je dokładnie.

4. U syna występuje zachowanie polegające na uderzaniu się pięścią w podbródek. Co z tym robić?
_________________
Beata, mama Natalki oraz Jasia z ZD
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xand created by spleen modified v0.4 by warna fixing Program do sklepu